Blog

Nieletni przyłapany na marihuanie — co dalej?

Policja zadzwoniła, że syn miał przy sobie torebkę z suszem. Albo dyrektor szkoły poinformował, że córka paliła w szkolnej toalecie. Pierwsze pytanie rodzica: co teraz grozi? czy to przestępstwo?. Poniżej konkretna odpowiedź — zależna od wieku dziecka, ilości substancji i okoliczności.

Co mówi prawo — krótkie przypomnienie

Marihuana jest w Polsce nielegalna. Produkt leczniczy na receptę to osobna kategoria — tu mówimy o rekreacyjnym posiadaniu suszu albo wyrobów (haszysz, olej). Podstawą jest ustawa z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii.

Posiadanie — art. 62 ustawy

Sam fakt posiadania suszu, skręta, wyrobu z marihuany to przestępstwo z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. U dorosłego zagrożone karą od pozbawienia wolności do 3 lat (przy ilościach znacznych — do 10 lat). U nieletniego jest to czyn karalny — sprawę rozpoznaje sąd rodzinny.

Wypadek mniejszej wagi — art. 62 ust. 3

Prawo zna instytucję „wypadku mniejszej wagi” — przy bardzo małej ilości substancji prokurator może umorzyć postępowanie albo zastosować łagodniejsze rozstrzygnięcie. Kryteria są nieostre — decyduje ilość, okoliczności, osoba sprawcy. Dla nieletniego to istotne, bo umorzenie oznacza brak reakcji sądu rodzinnego.

Udzielanie — art. 58 ustawy (dużo poważniejsze)

Zupełnie inna kwalifikacja to udzielanie marihuany innej osobie — nawet za darmo, nawet „podanie skręta” koledze. To art. 58 ustawy, zagrożony surowszą odpowiedzialnością. Sąd rodzinny w takiej sprawie traktuje ją znacznie poważniej — bo chodzi nie tylko o własne używanie, ale „szerzenie”.

Jazda pod wpływem

Gdy nieletni (jeśli ma uprawnienia — np. 15+ i motorower) prowadził pojazd pod wpływem THC — dochodzi odrębny czyn karalny z Kodeksu karnego (art. 178a). W praktyce połączenie jazdy i posiadania skutkuje cięższą reakcją sądu.

Jak sprawa się potoczy

Sekwencja etapów przy typowej sprawie o posiadanie marihuany przez nieletniego.

Zatrzymanie i zabezpieczenie

Policja zabezpiecza substancję, spisuje protokół, wzywa rodzica. Niewielka ilość zwykle nie oznacza zatrzymania do wytrzeźwienia ani przewiezienia do izby dziecka — funkcjonariusze oddają dziecko rodzicowi po spisaniu notatki. Przy ilości większej, udzielaniu albo okolicznościach obciążających może być inaczej.

Badanie substancji

Substancja jest wysyłana do laboratorium na ekspertyzę — potwierdzenie, że to faktycznie marihuana, pomiar zawartości THC, masy netto. Ten etap trwa tygodnie, czasem miesiące. W tym czasie sprawa już się toczy, ale bez ostatecznej kwalifikacji.

Decyzja prokuratora albo sądu rodzinnego

Po ekspertyzie: prokurator może umorzyć postępowanie (przy małej ilości i korzystnych okolicznościach) albo skierować sprawę do sądu rodzinnego. Sąd rodzinny wszczyna postępowanie wyjaśniające — kurator robi wywiad środowiskowy, ewentualnie OZSS bada psychologicznie. Ostatecznie sąd wydaje postanowienie.

Test narkotykowy w ramach postępowania

Sąd może zobowiązać nieletniego do wykonywania okresowych testów antynarkotykowych — typowo w ramach nadzoru kuratora albo skierowania do poradni uzależnień. To forma weryfikacji abstynencji i jednocześnie narzędzie wsparcia.

Jakie środki sąd zastosuje — realistycznie

Katalog typowych reakcji zależy od kilku czynników: ilości substancji, okoliczności, wieku, sytuacji rodzinnej, wcześniejszych problemów.

Pierwszy raz, mała ilość, dobre rokowania

Najczęściej: upomnienie albo zobowiązanie — do udziału w programie profilaktycznym, poddawania się testom antynarkotykowym (np. comiesięcznym), uczestniczenia w spotkaniach w poradni uzależnień. Czasem połączone z środkiem leczniczym — skierowaniem do poradni uzależnień młodzieży.

Większa ilość albo druga sprawa

Nadzór kuratora (zwykle rok) plus obowiązkowa terapia, regularne testy, ewentualnie skierowanie do ośrodka kuratorskiego. Sąd oczekuje aktywnego zaangażowania rodziny w leczenie.

Udzielanie, znaczna ilość, recydywa

Przy udzielaniu marihuany innym (art. 58) albo znacznej ilości (powyżej kilku gramów), albo trzeciej sprawie — skierowanie do MOW albo MOS, z silnym akcentem terapeutycznym. Zakład poprawczy przy samym posiadaniu/udzielaniu marihuany jest rzadki — dotyczy raczej spraw z kompleksem innych czynów (rozbój, pobicie).

mgr B.S.
„Największą pułapką rodziców jest traktowanie tego jak „rozmowy wychowawczej” bez konsekwencji — albo przeciwnie: jako katastrofy życiowej. Ani jedno, ani drugie. To sprawa, która wymaga poważnej reakcji (konsultacji, nadzoru), ale prawie nigdy nie oznacza, że dziecko ma zniszczone życie."
mgr B.S.
terapeuta uzależnień młodzieży

Co z rozmową z dzieckiem

Rozmowa rodzica z nastolatkiem o marihuanie bywa trudniejsza niż spotkanie z sądem. Kilka wskazówek merytorycznych.

Nie zaczynaj od moralizowania

Sformułowania typu „jak mogłeś”, „zawiodłeś rodzinę”, „nie poznaję cię” rozstrzygają rozmowę na 30 sekund — dziecko zamyka się, a prawdziwa rozmowa nie zaczyna. Zacznij od pytań: od kiedy palisz? jak często? z kim? gdzie bierzesz pieniądze?. Bez ocen. Celem rozmowy jest zrozumieć skalę, nie pokazać dezaprobatę.

Rozpoznaj, z czym masz do czynienia

Pojedynczy incydent („spróbowałem na imprezie”) to zupełnie inna sytuacja niż regularne używanie („palę codziennie od pół roku”). W pierwszym przypadku wystarczy rozmowa, ustalenia, monitoring kolegów. W drugim — niezbędna jest interwencja specjalisty. Same rodzicielskie zakazy bez wsparcia terapeutycznego przy codziennym używaniu nie wystarczą.

Test narkotykowy — za zgodą

Testy antynarkotykowe dostępne w aptekach są proste — ale warto o nich rozmawiać z dzieckiem otwarcie, nie wykonywać „po cichu”. Dla nastolatka poddanie się testowi może być narzędziem potwierdzania abstynencji („widzisz, że nie palę”) i sposobem na odbudowanie zaufania. Ukryte sprawdzanie zwykle pogłębia konflikt.

Profesjonalna pomoc

Poradnie uzależnień młodzieży istnieją w każdym większym mieście, często przy szpitalach psychiatrycznych dziecięcych albo NFZ. Pierwsza konsultacja jest bezpłatna, kolejka zwykle do 2–4 tygodni (szybciej w sytuacjach kryzysowych). Wcześniejsze zgłoszenie się na terapię — jeszcze przed rozprawą sądową — jest pozytywnym sygnałem dla sądu i często skutkuje łagodniejszym orzeczeniem.

Skutki dla przyszłości — realnie

Najczęstsza obawa rodzica: to zostanie na całe życie?. Krótko: nie.

Krajowy Rejestr Karny

Środki wychowawcze i lecznicze nie trafiają do KRK. W zaświadczeniu o niekaralności — standardowym dokumencie wymaganym przez pracodawców — sprawa nie będzie widoczna. Orzeczenie środka poprawczego (zakładu poprawczego) może być widoczne w rozszerzonych zaświadczeniach dla niektórych zawodów, ale to sytuacja wyjątkowa i rzadka w sprawach o posiadanie marihuany.

Prawo jazdy

Samo postępowanie przed sądem rodzinnym o posiadanie marihuany nie wpływa na możliwość zdobycia prawa jazdy. Wyjątkiem jest sprawa o jazdę pod wpływem — tam orzeczenie zakazu prowadzenia może pojawić się jako dodatkowy środek.

Praca i studia

Standardowa rekrutacja nie jest objęta. Utrudnienia pojawiają się tylko przy zawodach wymagających rozszerzonych zaświadczeń o niekaralności — policja, prokuratura, sędziostwo, niektóre służby. W zawodach prywatnych, biurowych, handlowych, IT — zero wpływu.

Najczęstsze pytania

Syn miał przy sobie jeden skręt — czy naprawdę będzie sprawa?

Formalnie — tak, bo art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii obejmuje także małe ilości. W praktyce przy pojedynczym skręcie, pierwszym incydencie, dobrej sytuacji rodzinnej prokurator często umarza na wczesnym etapie albo kieruje do sądu rodzinnego z wnioskiem o najłagodniejszy środek. Warto skonsultować z adwokatem — argumenty za umorzeniem często wymagają profesjonalnego sformułowania.

Dziecko kupowało, nigdy nie sprzedawało — czy to „udzielanie”?

Samo kupowanie nie jest udzielaniem. Udzielanie to przekazywanie substancji innej osobie — sprzedaż, dzielenie się skrętem na imprezie, podanie przyjacielowi. Jeśli dziecko tylko kupowało dla siebie i używało samodzielnie, sprawa jest kwalifikowana jako posiadanie (art. 62), nie udzielanie (art. 58).

Dziecko twierdzi, że pierwszy raz. Czy można w to wierzyć?

Statystycznie — częściej tak niż nie. Dzieci, które piszą sobie narzucaną „pierwszy raz” przed sądem, zwykle faktycznie były złapane za pierwszym razem (bo doświadczeni użytkownicy rzadziej wpadają). Ale warto — niezależnie od tego — obserwować, rozmawiać, nie robić zakazów typu „jeszcze raz cię zobaczę” (bo to gwarantuje, że nie zobaczysz). Regularna rozmowa i ewentualne testy budują realny obraz sytuacji.

Czy szkoła zostanie poinformowana?

Sąd rodzinny ani policja nie informują rutynowo szkoły. Kurator w ramach wywiadu środowiskowego rozmawia z wychowawcą — zwykle dyskretnie i bez ujawniania szczegółów sprawy. Szkoła nie otrzymuje kopii postanowienia sądu.

Czy mogę zgłosić się na terapię zanim sprawa trafi do sądu?

Tak — i warto. Poradnie uzależnień młodzieży przyjmują zgłoszenia rodziców bez potrzeby postanowienia sądu. Dobrowolne zgłoszenie się na terapię przed rozprawą jest pozytywnym sygnałem dla sądu i często skutkuje łagodniejszym orzeczeniem. Pokazuje, że rodzina rozumie powagę sytuacji i aktywnie szuka rozwiązania.

Czy policja może zrobić test narkotykowy bez zgody rodzica?

Pobranie krwi albo moczu do badania na obecność substancji wymaga zgody nieletniego i przedstawiciela ustawowego, a w niektórych sytuacjach — postanowienia sądu albo prokuratora. Test przesiewowy (np. wymaz z jamy ustnej, test ze śliny) może być wykonany za zgodą; brak zgody nie eliminuje sprawy, jeśli są inne dowody (np. zabezpieczona substancja).

Zobacz też